Jestem psychodietetykiem, czyli zawodowym opierdalaczem innych

No i się zaczęło…A czemu tak drogo? A czemu tylko on line? A ja chcę w realu na sesję… A ja chcę dietę…

Wczoraj zadzwoniła Pani i beztroskim głosem poinformowała, że jest chora na cukrzycę, przez wakacje odpuściła, chce dietę, ale do dietetyczki, z którą wcześniej pracowała nie pójdzie…

I wiecie na czym naprawdę polega moja praca? Na opierdalaniu ludzi! Jak dobrze to zrobię, to Klient wróci. Jak będę łagodna to będzie szukał dalej frajera, który będzie się starał, starał, zarywał noce, żeby po dłuższej chwili zorientowac się, że Klient zniknął… Jak kamień w wodę…

Tak, tak wiem, to wstyd, że nie zastosowałaś się do wskazówek, a u nowej osoby zaczynasz z czystą kartą…

Ale czy na pewno z czystą. Wszystkie Twoje nawyki przynosisz na spotkanie, całą frustrację na siebie, na świat. Twoje oczekiwania i marzenia… To, co nie podobało się w poprzedniej diecie i w poprzednim podejściu… To, o czym rozmawiałaś z poprzednim doradcą i to, czego nie wypowiedziałaś… bo się wstydziłaś…

Myślisz, że istnieje na świecie ktoś, kto tak z marszu – jak wpadasz z ulicy – to udźwignie? Naprawdę chcesz mieć efekt czy udanie grasz przed bliskimi osobę, która musi być otyła? Naprawdę lubisz zaczynać co chwila swoje odchudzanie? Ile porażek już masz za sobą? HALO!! Kobieto, skoncentruj się! Wybierz metodę i działaj. Tak działają najbardziej efektywni ludzie. Gdy naprawdę zrobili wszystko, co w ich mocy, mówią: to nie działa – szukam dalej.

A ta tutaj, jeszcze nie zaczęła, a już szuka dalej. I śmie jeszcze wybrzydzać. Że drogo, że dieta, że tylko i wyłącznie… Jakbyś kobieto wiedziała, co na Ciebie działa, to byś nie musiała szukać specjalisty… A skoro taka jesteś marna to ja nie chcę z Tobą pracować. Za chwilę też powiesz – albo i nie – że coś Ci nie pasuje i będziesz męczyć innego doradcę…

Dla mnie najtrudniejsze jest zrozumienie tej nonszalancji. Jak przy takim zagrożeniu życia, jakim jest cukrzyca, można być tak lekkomyślnym? Cukrzyca to nie przelewki, a jednak tak łatwo jest ją ignorować. Nie widać jej. Nie słychać. Niby trzeba pilnować tych posiłków, ale generalnie jakoś organizm sobie radzi… Jakoś…

Przez wiele lat obserwowałam moją chorą babcię. Ba, sama robiłam jej zastrzyki i nawet dzisiaj, gdy sporo wiem, nie mogę zrozumieć ludzi – takich jak moja babcia – którzy bagatelizują swoją chorobę. I o ile umiem to zracjonalizować: babcia prostą kobietą była, nie miała wykształcenia, przeżyła wojnę – to tych radosnych telefonów na temat własnej głupoty nie mogę.

Pewnie dlatego, że za dużo widziałam.

A teraz przypomnij sobie Twoje podejścia do odchudzania. Ile ich było? Jak to się odbywało? Czyż nie tak, jak w historii powyżej? Zaangażowanie i hurraoptymizm, a potem spadek energii i szok, że to co robisz nie działa, a Ty sama jesteś do niczego? Albo dieta do niczego. Albo specjalista do niczego? A potem znowu początek… Ile razy tak zaczynałaś?

Czego potrzebujesz, żeby w końcu wytrwać w swoim postanowieniu i zrobić od początku do końca to, co jest właściwe? Co Ci najbardziej przeszkadza: nawyki, koledzy w pracy, obfitość wszystkiego dookoła? Co naprawdę jesteś gotowa zrobić, żeby żyć tak, jak chcesz i lubisz?

Moim zdaniem nie jesteś skazana na to, żeby być gruba. Możesz dużo zrobić, żeby dobrze wyglądać i świetnie się czuć. Ale jeśli jesteś chora, masz cukrzycę czy inne badziewie to tym bardziej istotne jest, żebyś zapanowała nad tym, co się dzieje w Twoim ciele. Żadna dieta nie zadziała, jeśli jej nie zastosujesz.

A więc odpowiedz sobie na pytania:

  1. Cco Ci daje utrzymywanie ciała w otyłości. Przecież z jakiegoś powodu to robisz… Nawet jeśli go sobie nie uświadamiasz to ten powód istnieje i rządzi Twoimi wyborami. Jaki on jest u Ciebie? To nie choroba sprawia, że jesteś otyła i że Ci się nie udaje…
  2. Jakie są Twoje powody, by trwać w tym miejscu i w tym stanie w jakim jesteś?
  3. Co Ci zrobi, gdy będziesz mieć dodatkowe 10 punktów do pierwszego wrażenia, które robisz? Jaką osobą będziesz?
Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: