Czy potrzebujesz psychodietetyka?

Właśnie pisałam kilka zdań na prośbę mojej koleżanki – redaktorki do magazynu dla trenerów personalnych. No i tak sobie pomyślałam, że przecież Wy macie te same pytania… To Wam na nie odpowiem:) Nie będę czekać, aż tam się opublikuje. Zresztą tam będzie sztywno i w ogóle PRO…

4 pytania – 4 obszerne odpowiedzi – i, jak to u mnie – trochę zabawy przy okazji:) Będę puszczać w osobnych postach, bo kto by to przeczytał w całości:)

PYTANIE 1. Do czego ja w ogóle jestem potrzebna?

Tak w sumie, ale tak naprawdę, naprawdę, to dużo rzeczy możesz zrobić sama w odchudzaniu… No i do tych oczywistości mnie nie potrzebujesz.

Ty potrzebujesz mnie do niuansów... Bo masz już ten swój program, ale Ci nie wychodzi… Bo nie lubisz kurczaka… Więc pytasz się mnie, dobra, skoro nie lubię kurczaka, to muszę go zastąpić… ale czym… No i tu zaczynamy rozumieć, że nie o kurczaka chodzi, ale o to, czy Ty wiesz, co robisz w tym swoim odchudzaniu… Bo oczywiście, że możesz wybrać inne mięso, ale kurczak jest najbardziej korzystnym białkiem, jakie masz jeść. Jeśli Twoim celem jest schudnąć, to musisz sobie jakoś poradzić ze swoimi wątpliwościami i z brakiem wiedzy, ale nie wiesz, skąd masz wziąć wiedzę, bo nie masz czasu czytać tych publikacji. Parę przeczytałaś, ale tam jest tyle sprzecznych informacji, że jakoś nie wierzysz w nic…

Tadaaaaam… No właśnie od tego jestem. Mogę Ci powiedzieć, co masz robić, żeby Ci wyszło… Bo wiem, co działa, a co nie działa… I polecam Ci tylko to, co sprawdziłam…

Druga słaba strona wszystkich ludzi otyłych to brak planowania. To, że masz dietę w szufladzie nie sprawi, że schudniesz. Masz ją wyjąć, kupić produkty i przygotować sobie posiłki wg wytycznych. Po drodze masz znaleźć czas na trening. No i masz tak robić właściwie dzień w dzień…

Jak sobie z tym poradzisz?

Właśnie od tego jestem: żeby Ci pomóc ogarnąć te trudne tematy. Bo już wiesz, że tyle razy kupowałaś karnet na siłkę i tyle razy się zmarnował, że już tego nie chcesz zrobić… To samo z jedzeniem. Zwyczajnie nie gotujesz, nie robisz zakupów i jadasz na mieście… I teraz patrzysz na mnie wyzywająco…

No, ja Ci pomogę opracować taką strategię,  że to, co robisz zamieni się na korzyść dla Ciebie… Bo planowanie to jedno – nie ma nic złego w podejmowaniu się wyzwania w odchudzaniu na „hurra”. Problem jest wtedy, gdy kończy się energia (gdzieś drugiego dnia), a Ty stawiasz sobie niską ocenę (znasz to bardzo dobrze – mówisz do siebie: „jesteś gruba”, „znowu Ci się nie udało”, „jesteś do niczego”). A każde działanie w odchudzaniu wymaga, aby je zaplanować. Wtedy nie ma problemu z silną wolą:)

No i to jest kolejny powód do pracy ze mną: chcesz wzmacniać swoją SILNĄ WOLĘ? To z kim, jak nie ze mną:) Brak silnej woli charakteryzuje osoby otyłe. Jeśli nie masz sukcesu w innych dziedzinach, to powodem jest brak silnej woli. Naprawdę… Jesteście najgorszą grupą docelową świata… Nic Wam się nie chce… Rozmyślacie się w połowie drogi… Odwołujecie spotkania… Obiecujecie, że zrobicie, a nie robicie… Brrr… Ale jak chcesz coś zmienić – to MUSISZ to przełamać. Pomogę Ci naładować Twój zbiornik z silną wolą…

Zrobisz to sama, ale mnie potrzebujesz, żeby uruchomić cały proces:) Pokażę Ci, gdzie jest Twój kabelek, którym podłączysz się do swoich zasobów energetycznych 🙂

 

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: