8 rzeczy, które sprawią, że schudniesz do Sylwestra

Jeszcze 100 dni do końca kwartału.
Co możesz zrobić, żeby wyrobić się z realizacją swojego marzenia (bo marzenia są po to, żeby je spełniać).

Jedz śniadania

Niby banał, ale mało kto wyrabia się z jedzeniem śniadań. Zwykle odkładasz to na za chwilę, a potem próbujesz zjeść w pracy. W efekcie zjadasz pierwszy posiłek bliżej południa i nie pamiętasz, że po drodze były paluszki i ciastka z wczoraj. Najprostsze śniadanie to kanapka albo owsianka. A jak ją zmiksujesz to możesz zabrać ze sobą do samochodu a nawet do autobusu.

Zapisz na kartce, że chcesz zmienić swój wygląd

Nawet nie wiesz, jak ważne dla realizacji marzeń jest zwyczajne ich zapisanie. Więc weź kartkę, a jeszcze lepiej pisak, którym możesz mazać po lustrze i zapisz:

chcę lepiej wyglądać,
chcę zwalić 8 kilogramów, chcę w sylwestra wyglądać bosko,
chcę…

Nie, to nie jest nic czarodziejskiego, ale gdy tylko skupisz się na tym, co dla Ciebie ważne… dzieją się cuda:) A jak zapiszesz to na lustrze, to Cię będzie wkurzało, że jeszcze nic nie zrobiłaś, żeby osiągnąć to swoje marzenie.

Zrób niezbędne pomiary i zapamiętaj wynik

Będziesz się tym denerwować, ale … właśnie o to chodzi. Masz jeszcze 100 dni. Możesz wszystko. Warto wiedzieć, co mierzyć i porównywać za 100 dni: bicepsy, uda, biodra, talia itd. Idź do trenera i pogadaj, co z tym zrobić. Wbrew powszechemu przekonaniu, nie da się schudnąć tylko z brzucha czy tylko z bioder. Gdy ćwiczysz – całe ciało ćwiczy i równomiernie się rozwija.

Kontroluj swój talerz

Bez kontroli tego, co na talerzu spektakularnych wyników nie osiągniesz. Dlatego notuj, co zjadasz. Masz do wyboru tradycyjną metodę lub aplikację na smartofna. Ja używam MyFitnessPal, bo mi się integruje dobrze z Endomondo i ma dużo produktów, których kod mogę tylko zeskanować, żeby „się dopisało”. No i trochę się wysil. Niby moc umysłu jest potężna, ale właściwe działania są bardzo wspierające:)

Zmęcz się

Wyjdź z domu i się rusz. Nie możesz dwa razy w tygodniu – zrób raz. Nie możesz intensywnie – zrób mało intensywnie. Ale się zmęcz. Najlepiej, żebyś poruszyła się tak, żeby Twoje serce zaczęło bić szybciej. Jak widzę, jak chodzicie z tymi kijami, to mi się nie chce wierzyć, że Wam to działa.

3 porcje owoców dziennie

1 porcja to tyle, ile zmieści Ci się w ręku lub w garści. Owoce zawierają węglowodany oraz masę witamin, których potrzebujesz. No i błonnik dla Twoich jelit.

2 mega-porcje warzyw dziennie

W praktyce jest to sałatka (np. na lunch) i warzywa duszone (np. na kolację). Jasne, że dasz radę. Tylko pamiętaj: w południe konkretna porcja sałatki wieczorem konkretna porcja warzyw z patelni lub woka. UWAGA NA KARTOFLE!!!

Trenuj się w odmawianiu słodyczy

Możesz też odkładać wszystkie, których nie zjadłaś. Za 100 dni zdecydujesz, co z nimi zrobić:) Będziesz ich miała tyle, że obdzielisz nimi całe biuro:)

Słodycze to też napoje kolorowe i soki, które kupujesz w sklepie. Już lepiej zjedz owoc:) Czekolada, ta 80%, to też słodycz. I ta kupowana w sklepach dla sportowców:) I ta z napisem „sport”:)

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: