Moje porażki w odchudzaniu, czyli czego się nauczyłam…

Dużo piszę Wam o tym, że warto zaczynać od nowa i uczyć się na porażkach… Że to naturalne i oczywiste, i  że nawet wskazane… Niektórzy więc zadają mi pytania o to, jakie porażki były moim udziałem i czego się nauczyłam…

 

Czego się nauczyłam:

  1. Że nie warto zaprzątać sobie głowy sprawami, na które nie mam wpływu.
  2. Skupiłam się na odnalezieniu działających na człowieka w odchudzaniu narzędzi i zajmuję się tym teraz zawodowo.
  3. Mam jasność, że organizm żyje z jedzenia i że konieczne jest kompletne odżywienie dla zdrowia. Gdy zapadasz na zdrowiu, twój organizm nie ma z czego się bronić.
  4. Nie lubię ubogich diet. Wolę chudnąć dłużej, ale czuć się zdrowo.
  5. Ciało nie przebiera w środkach i gdy znacznie chudniemy to samo prędko wyrównuje efekt (jojo). Konieczna jest stała praca po odchudzaniu, aby utrzymać rezultat. Powrót do „starego życia” jest niemożliwy. Konieczne jest, aby żyć zawsze „po nowemu”.
Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: