Najlepsza dieta?

Gdy wracałam z synami do domu – w środku dnia – uświadomiłam sobie, że jestem tak głodna, że nie dam rady nic przygotować…

Weszłam z chłopakami do pizzerii, zamówiłam im po jednej małej pizzy, a dla siebie sałatę…

Zgadnijcie o czym zapomniała Pani kelnerka? Właśnie o mojej sałacie… Dobrze, że zdążyłam złapać końcówki z tego, co jadły dzieci…

Chciałam Wam napisać, że niestety „konkretne” jedzenie cały czas na mieście jest lepiej widziane niż te głupie sałaty. Gorzej, nie znam zbyt wiele miejsc, gdzie można zjeść sensowną sałatę. Sensowną, czyli smaczną, doprawioną, ze świeżych liści, a nie z wczorajszych itd. W „Vapiano” umieją i rozumieją, ale płaci się za to jak za zboże. W „Sphinksie” jest w sumie ok, ale potrafią zalać taką ilością sosu, że jedzenie sałaty mija się z celem (jak pamiętam to proszę o podanie sosu obok), w „Salat Story” robię sobie to właściwie sama … i na tym się kończy atrakcja. A poza tym, nigdzie indziej nie mam odwagi jeść, bo podają syf. A dzisiaj Pani zapomniała o mojej sałacie. Wrrrr…

Co z tego dla Ciebie?

Miej zawsze przy sobie jedzenie! EVER!

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: