O czym myślę, kiedy biegam Cz.2

Jaką więc mam korzyść z myślenia o tych wszystkich wymienionych głupotach?
  • Totalny luz i odpoczynek. Wiem co siedzi w mojej głowie i skąd się tam bierze. Wiem, że jest tam zawsze. Wypuszczenie tych wszystkich myśli z zakamarków głowy przynosi mi odprężenie. 
  • Lepiej znam siebie i polubiłam przebywać w swoim towarzystwie – ktoś z taką ilością pomysłów w swojej głowie naprawdę musi być wyjątkowy; Znam też lepiej swoje ciało – wiem co oznaczają niektóre jego sygnały i że często nabiera mnie nimi – a ja wybieram czy się poddać czy biec dalej…
  • Niektóre myśli są zalążkami ciekawych projektów. Czasami je zapisuję – o ile pamiętam po powrocie do domu – i z czasem zamieniają się w konkretne działania. 
  • Jestem dobrze przygotowana do sytuacji stresowych. Gdy mętlik w głowie – a pojawia się on niezapowiedziany – wiem, że to po prostu chaos myśli, którym nie warto się przejmować. Że istotne jest widzenie faktów, rzeczywistości – nie projekcji, które przyjmują kształt i formę w zależności od dnia, pogody, nastroju itd..
Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam zwykle raz w tygodniu, a w prezencie otrzymasz nagranie lekcji on-line p.n. "Związek to robota dla dwojga". Tak, tak... psychodietetyk, a gada o związkach. Tak to jest, gdy pracujesz z człowiekiem... nie z dietą:D A poważnie, to w tle mojej pracy jest dużo o związkach. Więcej w materiale:D Zapraszam i baw się dobrze:D

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: