Stres… więcej stresu… jeszcze więcej stresu…

Wiedzieliście o tym, że ciało to doskonały barometr i dają znać o wszystkim co istotne? Ból, smutek, strach, wstyd, gniew kumulują się w nim w postaci napięcia mięśni, nadmiernie bijącego serca, dodatkowego apetytu…
A co by było, gdyby nauczyć się gospodarować tymi znakami? Gdyby umieć odczytywać te sygnały jako autentyczne znaki własnej obecności… własnych potrzeb… istnienia własnego świata? 
Piszę, bo mam pewność, że emocje, które kumulują się w środku są obrazem autentycznego wewnętrznego świata. Że problemem jest raczej reakcja umysłu na to co przychodzi i tworzenie ocen, które zajmują dużą część w głowie, odbierając przyjemność z odczuwania tych wewnętrznych sygnałów. Przyczyniając się do zapętlania się we własnych myślach i reakcjach. Przynoszą też dodatkowy stres – im więcej myśli jest w głowie, im więcej zaprzeczeń, tym więcej stresu… i więcej nawykowego działania i myślenia… W ten krąg się zacieśnia a człowiek czuje się coraz gorzej i gorzej…
W pracy z otyłością poczucie panowania nad sobą i nad otoczeniem ma duże znaczenie. Zaczynamy od zmiany nawyków żywieniowych a w praktyce pracujemy nad żywymi problemami. Jeden z moich Klientów np. potrzebował nauczyć się… okazywać złość. Dla niego emocje były tym czymś, z czym nie wiedział co ma zrobić… Bo wiedział, że są… i że są potężne… ale przekonany o tym, że nie można ich okazywać, nauczył się nie zwracać na nie uwagi… Nie umiał ich gasić, ale je omijał… W praktyce jadł wiele, potem łapał się za odchudzanie czym rozregulowywał organizm… a emocje dalej miał na swoim miejscu…

Złość to coś, co kumuluje się w środku ciała… Co przychodzi od głowy i zamienia się w nagły impuls elektryczny. Jego zadaniem jest pobudzić ludzką aktywność: np. do ucieczki… Gdy udajemy, że tego impulsu nie czujemy, sprawiamy, że pojawia się kolejny… a potem kolejny… Jest ich tak wiele, że ciało robi się sztywne (lub wiotkie), nie reaguje adekwatnie… To właśnie stąd nagłe ataki złości u osób zdawałoby się spokojnych…

Nauczenie ludzi słuchania sygnałów z własnego ciała, pełni istotną rolę w ich procesie chudnięcia. Zaczynamy od małych kroków… Możemy na przykład zjadać ze smakiem wybraną zdrową słodycz: jabłko, rodzynkę itd… Obserwujemy smak, zapach i konsystencję w trakcie spożywania. Próbujemy znaleźć słowa opisujące ten stan… Szukamy analogii dla innych sytuacji. Praca ze złością przychodzi nieco później.

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: