Kurczak, a’la orzeszki. Bo ile można jeść tego nudnego kurczaka?

Oj, dawno nie dzieliłam się z Wami przepisami:D Trochę dlatego, że częściowo Instagram przejął ten rodzaj mojej aktywności. Ale przede wszystkim dlatego, że od ponad roku pracuję w domu i nie muszę szykować jedzenia do pudełka:D A tytuł serii brzmi: DIETA PUDEŁKOWA. No to jak?

Nowa nazwa

Zdecydowałam więc zmienić nazwę serii:D Na razie będzie SZYBKIE GOTOWANIE i będę Wam pokazywać dania, które przygotujecie z łatwością u siebie. W tym, oczywiście, sałaty. Bo sałaty są najważniejsze. To jest konkretna porcja warzyw, których codziennie potrzebujesz, żeby dobrze się czuć i wspaniale wyglądać. Są też dość proste do przygotowania w warunkach pracowych i masz po nich energię do pracy – nie do spania:D Dlatego jedz warzywa tyle, ile chcesz:D Twoje ciało Ci się odwdzięczy:D A na dokładkę projekty będziesz sprawniej kończyła:D

Koniecznie sprawdź to:D

Jak przyrządzić?

Na zdjęciu talerz, a na talerzu próba odtworzenia tajskiej sałaty, z restauracji Naam Thai:P Od razu dodam, że nieskuteczna. Tajemnicą każdej sałaty jest bowiem sos, a ja nie wiem, jaki jest ten oryginalny. Mam nadzieję, że ich kucharz przeczyta ten wpis i się zachwyci, i mi poda:D

W składzie: sałata, ogórek, cebula, szczypior, papryka i kurczak. Najlepiej by było, żebyś pokroiła go w tak drobne cząstki, żeby przypominał zmiażdżone orzeszki ziemne. Mnie się to nie udało, jak widzisz, ale próbę tę podjęłam:D

sos: ocet ryżowy, oliwa chilli, czosnek, mięta. Oczywiście sól i pieprz także.

I jak Wam się podoba?

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam raz w tygodniu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: