Jak żyć długo, zdrowo i w obfitości?

Książkę “100-letnie życie. Codzienność i praca w erze długowieczności” Lyndy Gratton i Andrew Scotta (Wydawnictwo Kurhaus) przeczytałam z wypiekami na twarzy. No wreszcie ktoś zauważył to, co i ja widziałam. Że życie współczesnych ludzi wymaga nowych umiejętności. I że przychodzi (i przyjdzie) nam się zmierzyć z wieloma nowymi problemami. Takimi, o których mędrcom się nie śniło. I filozofom. I, że nie ma jednego wzorca postępowania. Morał: przetrwają najbardziej elastyczni. A najlepiej skorzystają z długowieczności Ci, którzy potrafią zarobić pieniądze na swoje długie życie.

Kto najlepiej skorzysta z długowieczności? Click To Tweet

Przemiany stylu życia zaczęły się dawno temu

Ale to nie jest tak, że autorzy wieszczą nam jakąś trudną do wyobrażenia futurystyczną przyszłość. Nic z tych rzeczy. Już od pierwszych stron pokazują, że przemiany stylu życia zaczęły się dawno temu, a teraz mamy tego konsekwencję. Zobaczcie, już pod koniec XIX wieku, medycyna przyniosła pierwsze tabletki przeciwko gorączce (mam na myśli Aspirynę). To wtedy właśnie zaczął się (choć właściwie to trwał) pęd ku zabezpieczeniu przeżywalności niemowląt i małych dzieci. A gdy zapanowano nad tym obszarem, to okazało się, że ludzie dorośli też chorują, więc trzeba poszukać sposobu, żeby ich leczyć. A teraz jesteśmy w fazie odkrywania, że to nie wiek starczy przynosi choroby, ale… jesteśmy starzy z powodu chorób. Parkinson, Alzheimer, zmiany miażdżycowe, bolące stawy – najnowsze doniesienia naukowe mówią o tym, że to styl życia sprawia, że nasze ciało choruje.

Wszyscy, którzy interesują się medycyną alternatywną śmieją się teraz w kułak. No przecież wiadomo, o tym od dawna. No tak, tylko medycyna tradycyjna musi wcześniej wszystko przebadać. Ja akurat za to ją cenię. I cieszę się, że w końcu do tego dotarła, bo zwykły Kowalski, taki, który ufa specjaliście w białym kitlu, ma szansę dostać wiedzę, z którą coś zrobi. Bo wiecie, jak “lekarz kazał” to brzmi poważnie. Sama się tym zasłaniałam swego czasu – wiem, co mówię.

3 grupy zasobów, których będziemy potrzebować w swoim długim życiu

No i teraz najlepsze. Autorzy książki dzielą zasoby, których będziemy potrzebować na 3 grupy:

  • wartości produkcyjne (wiedza, kompetencje, wszystko to, co wpływa na zwiększanie dochodu),
  • zasoby witalne (zdrowie psychiczne i fizyczne, dobre samopoczucie, przyjaźnie, związki, “ENERGIA, I W DZIEŃ, I W NOCY“),
  • zasoby transformacyjne (samopoznanie, tworzenie sieci kontaktów, otwartość na nowe doświadczenia).

I wiecie co, to jest takie bardzo, bardzo, bardzo o coachingu. A w połączeniu z psychodietetyką (bo u mnie przecież jedno z drugim), to jest idealnie. Bo gdzie, i z kim, możesz stworzyć scenariusz życia, do którego dążysz? No z coachem. A z kim możesz zaplanować potrzebne w przyszłości kompetencje? No też z coachem. Pewnie nie z każdym, ale z takim, który ma dobre doświadczenie biznesowe, albo jest doradcą od znajdowania pracy. No i wreszcie, kto Ci powie, jak możesz dobrze się o siebie zatroszczyć? Jak w tym zalatanym czasie, gdy się będzie pracować naprawdę długo,  znaleźć energię na robienie dobrych rzeczy dla siebie? No ja Ci powiem – jestem psychodietetykiem. To ważne, żeby to wiedzieć. Szczególnie, gdy już jesteś 35+. Już wiesz, że na dalszych etapach życia to już mamy wyjątkowe potrzeby – nie takie, jak wszyscy: tego nie można jeść, bo boli brzuch; tu alergia. No i jeszcze choroby (jednak), które zwykle “atakują grupami”. Jeśli zaniedbać którąś z wymienionych sfer, to albo się nie nadąży za zmianami – i zostanie się bez pieniędzy (dramat), albo się będzie chorować i wydawać zarobione pieniądze na lekarzy (też dramat, i to taki, który dzieje się już dzisiaj), albo się będzie miało to wszystko na raz (słów brakuje, żeby nazwać ten dramat). No i taki coach – psychodietetyk jest idealnie dopasowany:D (Jasne, że się lansuję – to mój blog przecież:D)

Co więc zrobić, żeby mieć fajne, długie życie?

Pokochać coaching i rozwój osobisty

Im lepiej się poznasz, tym łatwiej będzie Ci poszukiwać sposobów na siebie. Żeby mieć dobre życie potrzebujesz siebie dobrze znać. W długim życiu mamy szansę naprawdę wykorzystać rozwój osobisty i naprawdę oddać się swojemu życiu. W każdym jego aspekcie.

Stworzyć wymarzony związek

Tak, Twój partner też będzie żył długo:P Albo się dogadacie, albo się będziecie męczyć. To może lepiej się dogadać. I tu potrzebujesz też pomyśleć o nowych kompetencjach: o umiejetności negocjowania, o precyzyjnej komunikacji, a może przerobić, z terapeutą, temat akceptacji dla tych wszystkich denerwujących Cię rzeczy u partnera.

Umieć tworzyć przyjaźnie

Samotny człowiek nie będzie miał szans na długie, szczęśliwe życie. To chyba oczywiste. Za to przy takim długim życiu raczej nie ma szans na zachowanie tej samej paczki. My się zmieniamy, nasi przyjaciele się zmieniają. Rozchodzimy się. To naturalne. No i teraz chodzi o to, żeby umieć znajdować nowych ludzi, z którymi da radę się zaprzyjaźnić. Tym bardziej, że jak się robimy starsi to ciężej nam angażować się w relacje. Ale przyjaźnie to przecież nie tylko te, do wspólnego narzekania, ale też te do budowania sieci poleceń i powiązań biznesowych.

No i można przyjaźnić się międzypokoleniowo. Dzisiaj dyskryminacja ze względu na wiek odbywa się w wielu miejscach i na wiele sposobów. Nie możesz zostać stażystą, gdy masz 30 lat, bo jest to opcja dla młodych. A gdy jesteś seniorką, to chętniej zaproszona zostaniesz na Uniwersytet Trzeciego Wieku, niż na klasyczny uniwersytet, gdzie mogłabyś przyjaźnić się z młodymi ludźmi, poznawać ich styl życia i sposób myślenia – a przez to także rozwijać swoje doświadczenie.

Dołącz do grupy, którą prowadzę na Facebooku: ZDROWA, SZCZUPŁA, BEZWIEKOWA

Pokochać bycie wielozawodowcem

W długim życiu będziemy wykonywali różne prace. I nikt nie będzie się dziwił dłuższym przerwom między kolejnymi zawodami. Będziemy je robić, gdy poczujemy, że już czas. Wiecie, to są dokładnie te sytuacje, gdy – jak dzisiaj – mamy małych dzieci kombinują, jakby to zrobić, żeby uwolnić się od wielogodzinnej pracy w biurze. I jak tak myślą, myślą, to w końcu coś wymyślają. Jedna zostaje coachem/psychodietetykiem. Druga otwiera sklep z bielizną. Trzecia jeździ na nocnej taksówce. Warto więc wiedzieć, że na różnych etapach życia będziemy takie kręcenie się po serduchu czuli. No pomyślcie, wyobraźcie sobie siebie w tym miejscu, w którym jesteście, w wieku 80 lat… No ciężko, co nie? Ja sobie to wyobrażam, ale już wiem, że robienie jednego zawodu mnie męczy. Że będę psychodietetykiem (bo jakoś to uczucie, że to moja misja mnie nie opuszcza, nawet jak się bardzo staram), ale mogę być przecież piszącym psychodietetykiem. Albo organizatorką konferencji o długowieczności. Albo uczyć o nowej odmianie insuliny, jako przedstawiciel branży farmaceutycznej. Widzę bardzo dużo możliwości – i rozumiem, że za każdą decyzją stoją kolejne wybory i kolejne potrzeby rozwojowe. Bardzo mi się to podoba:D W książce nazywają to “portfelem prac”.

A jeśli masz w domu seniora… to wiesz, że czasem potrzebujesz wsparcia. Zerknij TUTAJ i zobacz, czy to rozwiązanie jest dla Ciebie 

Lepiej zarządzać sferą finansów

To nie temat mojego bloga, ale jasne jest przecież, że łatwiej jest żyć z pieniędzmi, niż bez nich. Długowieczni ludzie będą zarabiać “na emeryturze” (takich emerytur, jak dzisiaj nie będzie, bo system nie wytrzyma). Powinna się skończyć więc dyskryminacja ze względu na wiek. 60+ – latkowie pewnie nie będą chcieli pracować w sztywnych strukturach firmowych, ale za to ze swoim zasobem wiedzy łatwiej i chętniej wejdą w rolę mentorów i nauczycieli. Dzisiaj firmy gubią wiele z ich doświadczenia przyjmując, a priori, że sześćdziesięciolatek jest już niedołężny.  A tymczasem edukacja przez całe życie to już dzisiaj norma. Potrzebujemy tylko lepiej korzystać z dostępnych rozwiązań: uniwersytet on-line, kursy internetowe i w ogóle nieformalne sposoby nauki itd.

Życzę Wam, żebyście mieli możliwość spędzać wolne na podróżach – jak obiecują nam w reklamie funduszy emerytalnych. Niemniej książka nie pozostawia złudzeń –  taki model będzie dostępny nielicznym. Lepiej będzie więc przygotować swój budżet na nadchodzące 100-letnie życie. Już myślę, jakiego gościa podpytać, żeby przekazać Wam, tu na blogu, kejsy, które się sprawdzą.

Polecam tę książkę do czytania. Jeśli tylko marzycie o tym, co ja – żeby żyć długo, zdrowo i w obfitości – to jest Wasza pozycja obowiązkowa.

Autor: Andrew Scott, Lynda Gratton
Data wydania: 26 listopada 2017
Kategoria: Biznes Horyzonty
Seria wydawnicza: Biznes Horyzonty
ISBN (książka papierowa): 978-83-65301-24-6
ISBN (ebook): 978-83-65301-34-5

A jeśli jesteś na etapie, że coś Ci tam jeździ po serduchu, coś byś chciała, ale sama nie wiesz co… Ale, nie że to kaprysy, tylko wiesz, że o ważne rzeczy się rozchodzi. I jednocześnie czujesz, jak kłócisz się ze sobą. O coś? Nie wiadomo, o co, ale w głowie ciągle słyszysz swój głos: “przecież jesteś szczęśliwa!!!” albo “nie masz powodów być nieszczęśliwa! O co Ci, kobieto, chodzi?!” Zapraszam Cię na konsultację:D Przez 45 minut popracujemy i będziemy mieć jasność, co to jest i co dalej. Żeby skorzystać zapisz się TUTAJ
Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam zwykle raz w tygodniu. Będziesz wtedy zawsze na bieżąco z tym, co u mnie i u moich klientów. A w ogóle, to lepiej mi pisać, dla tych, którzy czekają - nie dla wszystkich:D

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: