Jakimi kryteriami się kierować, aby mieć udany związek?

Jakimi kryteriami się kierować, aby mieć udany związek?

Spotkałam wczoraj koleżankę z liceum.

Wpadłam do urzędu i utknęłam na długie minuty w ciemnym korytarzu. Znacie te klimaty: nowoczesny automat do wydawania biletów, głośniki, a nawet podświetlony numer stanowiska, do którego masz się udać; na podłodze porwane linoleum, a na ścianach szarobura lamperia. Ludzie tłoczą się w korytarzu. W środku zaduch… albo tylko zapach kurtek założonych na spocone ciała… 

No i to jest strasznie ciekawe spotkać koleżankę 20 lat później. Widzisz znaną twarz, poznajesz kolor włosów, ale zmarszczki wokół oczu zdradzają, że nie rozstałyście się wczoraj. 

– Ech, to widać także po mnie – pomyślałam i szybko zrobiłam w głowie rachunek sumienia; ileż to razy ominęłam okolice oczu pielęgnując swoją twarz; ileż to razy nie nałożyłam serum, bo mi się nie chciało… W tej chwili dramat, ale trudno. Czasu nie cofnę. Uśmiecham się.

Koleżanka, generalnie, szczęśliwa. Ma dwójkę dzieci. Syna i córkę. A gdy to mówi, to w tym ciemnym koncie, w którym siedzimy, natychmiast się rozjaśnia.

Nie dziwi mnie to. Mnie samą rozpiera duma na myśl o moich chłopcach. A co dopiero, jak o nich opowiadam.

– Tylko – dodaje – z facetami mi się nie ułożyło. Ciągle coś było nie tak. W efekcie wychowuję dzieci sama i bywa mi bardzo trudno. 

Czytaj Jak się zakochać? TUTAJ

A TU czytaj, gdy czujesz, że płomień związku gaśnie

I przypomniałam sobie moje kryteria, gdy „wybierałam” Kurdeja na… jeszcze wtedy nie męża. I jak to zrobiłam, że mamy udany związek? 

Jak mieć udany związek?

Idealny kandydat:

  • miał być starszy ode mnie, ale nie aż tak bardzo,
  • musiał studiować, najlepiej na politechnice (albo być absolwentem),
  • nie pić alkoholu.

To wszystko. Miałam wtedy 17 lat i to były kryteria, które rozumiałam, aby mieć udany związek. Widzicie, żadnych motyli w brzuchu, ani innych porywów. Co nie oznacza, że jak się poznaliśmy, to tego nie było. Sądzę, że nieodzowną częścią udanego związku, tym tajemnym składnikiem, bez którego się nie obejdzie, jest właśnie to COŚ. Trudno nadać temu nazwę, bo gdy kogoś poznajesz, to nie nazywasz tego od razu miłością. Już raczej zastanawiasz się, co to jest i czy to to? Udany związek to tajemnica.

Tutaj film, w którym przypominam Ci, że warto sięgnąć do tych pierwszych wrażeń i doświadczeń, gdy czujesz, że Twój związek domaga się uwagi.

Lista swoich kryteriów dla miłości

I tutaj zmierzam do sedna. Chcę dzisiaj zachęcić Was do zrobienia listy swoich kryteriów dla miłości (czy jak to tam sobie nazwiesz). Chodzi o wstępną selekcję kandydatów, aby mieć udany związek

Taak, wiem, jak to brzmi, ale jeśli jesteś zapracowaną i zmęczoną kobietą, to zobaczysz, jaka to będzie ulga dla Ciebie, gdy zaczniesz posługiwać się tą listą.

A tutaj nagrałam film o idei 1000 marzeń. Może być przydatna, jeśli zechcesz pogłębiać temat.

Oczywiście, nie chodzi o to, że masz ją przykleić sobie na czole, albo robić rozmowy rekrutacyjne z nowo poznanymi osobami. Pomyśl jednak, ile nerwów będziesz miała z głowy, gdy będziesz miała jasność, kto jest dla Ciebie, a kto nie. Tu przychodzi mi na myśli przykład mojej koleżanki z dawnej pracy. Aga chciała zakochać się w singlu. Nie interesowali jej rozwodnicy, faceci w toksycznych związkach i inne opcje. Za to, jak widziała singla na horyzoncie, to robiła wszystko, żeby znaleźć się w zasięgu jego spojrzenia. Miała kryterium? Miała!

Czytaj TUTAJ, jeśli chcesz wejść w nowy związek

Udany związek. Kontekst miejsca

A teraz idźmy dalej. Moje zapracowane i zmęczone klientki nie mają czasu. Gdy przychodzi weekend chętnie wyskoczą gdzieś ze znajomymi. Ja też to lubię. Tyle, że jeśli Twoim marzeniem jest znaleźć mężczyznę życia, to zachęcam Cię do szukania go tam, gdzie znajduje się Twoje życie. Gdzieś blisko pasji, oraz ludzi, których kochasz. Kontekst miejsca warto brać pod uwagę. Tym bardziej, że nie masz czasu  i na pewno nie chcesz go marnować na plątanie się z kimś, kto ci nie odpowiada.

Ale przecież ludzie lubią tańczyć… – powiesz – i w ogóle gdzieś muszą się spotykać… Dlaczego klub jest zły?

To prawda. Z tym że szansa spotkania w klubie faceta, który chce stabilizacji jest, jak jeden do miliona. Może akurat będziesz miała szczęście:D

Ale jeśli Twoje kryterium brzmi: „chcę, żebyśmy regularnie wychodzili do klubów, do końca życia” – to klub jest to super. Baaa, może się okazać, jak u innego znajomego, że on chodzi – a ona nie. I nie mają z tym żadnego problemu.

Czyli widzisz, znowu ten sekretny sos, aby mieć udany związek

Bardzo dużo moich dziewczyn nie wie, czym się interesuje

Bardzo dużo „moich” kobiet nie wie, czym się interesuje. A to właśnie obszar wspólnych zainteresowań, czyli znowu kontekst, ściąga nam uwagę innych. Teraz nie dziwi, że ludzie poznają się w pracy. Spędzają ze sobą tyle czasu, realizują arcy-ciekawe zadania, że między nimi iskrzy. Aż miło.

Dlatego, dziewczyny, zróbcie KONIECZNIE, listę swoich kryteriów na kandydata na faceta. Żebyście nie musiały potem mnie pytać, jak Kasia:  – to co, mam się do niego przeprowadzić, żeby go poznać?

Jak spełnia kryteria – to tak. Jak nie spełnia – to nie. Kropka.

I jeszcze przykład: moją koleżankę Aldonę facet zostawił po dobrze zapowiadającym się wstępie, bo wyjechała na kilka tygodni do pracy… Nie, nie myśl sobie, że to była praca za morzem, do której musiała dolecieć samolotem. Normalna twórcza robota u klienta poza Warszawą. Domyślasz się rozczarowanie Aldony, gdy umieścił ją w strefie dla przyjaciół. A tymczasem my nie wiemy, ale już się domyślamy: on miał swoje kryteria. Tam nie było o tym, że kobieta może sobie pracować, gdzie chce, z kim chce i w ogóle ruszać się z domu.

Proste? Proste!

Jeśli czujesz, że potrzebujesz coś zmienić w swoim życiu… i nie wiesz od czego zacząć, zdecyduj się na konsultację ze mną. W ciągu 45-60 minut zrobimy tyle, ile nie zrobisz sama. Przede wszystkim dam ci strukturę pracy nad sobą i niezbędną dyscyplinę, aby wdrożyć działania, które będą pracować na Twoją korzyść. TUTAJ: http://zasmakujwzyciu.pl/konsultacja-wstepna/

Nie miejcie skrupułów

Dlatego, dziewczyny, Wy też nie miejcie skrupułów. Nie musicie tej listy pokazywać wszystkim. Najważniejsze, żebyście Wy miały jasność, czego chcecie i kogo szukacie.  Raczej skupiajcie się na konkretnych cechach osobowości, niż na wyglądzie. Bo co jeśli Twój kandydat będzie idealny, ale nieco niższy od tego z wyobrażenia? Szansa na udany związek znika wraz z cenymetrami?

Dobrze jest być singlem

No i teraz najlepsze.

Bo, żeby zbudować swoje kryteria musisz, no prostu nie masz wyjścia, musisz skupić się przez jakiś czas na sobie i siebie poznać.

  • Czy wiesz, co lubisz jeść?
  • A wolisz spać na wznak czy na boku?
  • Jesteś weganką z przekonania, czy dlatego, że tak wyszło, bo Twój pierwszy facet był weganinem?
  • A kawę z mlekiem pijesz, bo lubisz, czy dlatego, że się przyzwyczaiłaś?

I czasem pomaga pobyć samej. Dobrze jest być singlem i robić rzeczy, które się chce, bez tych okropnych kompromisów, które wynikają ze związku.

Dobrze jest też poszerzać horyzonty. Dobrze jest wyjść poza to, co znane. Oraz poza internet. Dobrze jest przyglądać się swojemu zachowaniu. 

Poznawanie siebie jest fajne

Ale dobrze też jest być elastyczną. Co z tego, że on nie tańczy, skoro chętnie razem bierzecie plecak i łazicie po górach. Poznawanie siebie jest fajne:D

Nie potrzebujesz koło siebie każdego. Potrzebujesz tej jednej osoby... Click To Tweet

Moja koleżanka z liceum ma teraz fazę poznawania siebie. Wie już, czego nie chce i ma kontakt z tym, co sprawia jej radość. Wie, że gdyby nie przeszłe doświadczenia, to nie byłaby sobą dzisiaj i najlepsze, co może zrobić dla siebie to robić swoje: uśmiechać się do ludzi w urzędzie, kaprysić przy nalewaniu paliwa, spotykać się z ludźmi, w różnych miejscach:D Ze swoim doświadczeniem i miłością do dzieci na pewno znajdzie wspaniałego partnera i będzie po prostu szczęśliwa.

Mam wiele takich przykładów – Wy na pewno też. Ale fundament jest jeden: dobrze znać siebie. Ale wiedzcie, że to jest co innego, niż mieć oczekiwania.

Ale o tym, kiedyś indziej.

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam zwykle raz w tygodniu. Będziesz wtedy zawsze na bieżąco z tym, co u mnie i u moich klientów. A w ogóle, to lepiej mi pisać, dla tych, którzy czekają - nie dla wszystkich:D

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: