Ćwiczyłaś dzisiaj?

Ja biegałam, potem pracowałam, potem gotowałam dla rodziny, potem poszłam na aerobik… W sumie 2 godziny sporej aktywności i ok. 6 godzin przy biurku i przy pracach domowych. Z grzechów:
w muffiny, które upiekł mój 10-letni syn wg przepisu Nigelli, ale wariacja własna… Nie mogę pokazać, bo już nie ma:( 
Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam zwykle raz w tygodniu. Będziesz wtedy zawsze na bieżąco z tym, co u mnie i u moich klientów. A w ogóle, to lepiej mi pisać, dla tych, którzy czekają - nie dla wszystkich:D

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

2 komentarze do wpisu „Ćwiczyłaś dzisiaj?”

  1. Ja ćwiczę, tak sobie relaksowo i medytacyjnie, całkiem spokojnie i to lubię.Myślę, że pisanie o ciągłym bieganiu nie zachęca do takiegi odchudzania tych co nie biegaja i biegać nie chcą. Bez biegania też można schudnąć. Potrzebna jest aktywność fizyczna i dobrze wybrać sobie taką z którą będę się czuła dobrze.

  2. Z całą pewnością świata nie zmienię ani tym, że biegam i piszę o bieganiu, ani tym, że tego nie robię…

    W moim ruchu jest dużo relaksu, ale ja potrzebuję się złachać, żeby poczuć kopa endorfin… Wtedy czuję, że żyję i że mózg mi się zresetował… To dla mnie ważne, dlatego o tym piszę…

    Niemniej, mam akceptację dla innych…Każdy organizm najlepiej wie, co dla niego pracuje… I właściwie to do tego zmierzamy ruszając się… Lepiej czujemy swoje ciało, wiemy jak i co nam sygnalizuje… Bez ruchu jest trudno ten mechanizm odkryć…

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: