Jak zacząć medialny detoks, czyli dzisiaj Dzień bez Telefonu Komórkowego

Tadaaaam, dzisiaj dzień bez telefonu komórkowego:D I tak się składa, że w niedzielę wróciłam ze swojego osobistego (dość przypadkowego) medialnego detoksu. I żyję. I mam się dobrze. Dobrze jest być w prawdziwym kontakcie z ludźmi Dobrze jest być w prawdziwym kontakcie z ludźmi, którzy też są w kontakcie ze sobą, i ze mną, i z … Read more

Do kitu z tą empatią

Ech, co to był za kurs!!! Przez trzy lata uczyłam się szkole trenerów komunikacji i empatii w oparciu o Nonviolent Communication. Gdy wychodziłam ze szkoły z dyplomem trenera myślałam, że już wszystko wiem, a świat klęknie u mych stóp. Marzyłam, aby wprowadzić empatię do zespołów sprzedaży – bo bez dobrze pojmowanej empatii dobra sprzedaż nie … Read more

Jakich kompetencji dzieci uczą swoje mamy?

Deszczowy, w tym roku, 26 maja posadził mnie przy stole i zmusił do refleksji. Storczyk, który sobie sama kupiłam, bo chłopcy powiedzieli: „Kup sobie taki kwiatek, jak Ci się spodoba”, gapi się na mnie z wysoka. W białej osłonce wygląda, jak dumna panna młoda. A ja? Czy ja jestem dumna ze swojego macierzyństwa? Dzisiaj tak. … Read more

Napisałyśmy książkę „W realu i w sieci”

„Tak, tak, tak…” – głośno krzyknęłam, gdy przeczytałam zaproszenie do wspólnego pisania. W moim fioletowym gabinecie zapanował świąteczny nastrój. Słońce prześliznęło się po żaluzjach i zostawiło prążkowany ślad na ścianie za moimi plecami. Jeśli nie byłaś jeszcze na żadnym moim live – to nie wiesz, o czym mówię. Czasem zdarza się, że te słoneczne przebłyski … Read more

Zdrowa – Szczupła – Bezwiekowa. O co w tym chodzi?

To było dawno, dawno temu. Siedziałam na ławce pod domem i myślałam o tym, jakie stworzyłam życie. Ptaki nad głową zanosiły rzewne trele, wiatr całował blade łydki, a słońce próbowało dostać się pod słomkowy kapelusz. To był taki czas, gdy czułam, ze wypełniłam ten cały kobiecy kulturowy schemat, w którym miałam skończyć dobrą szkołę, znaleźć … Read more

Wszystko mi jedno, czyli efekt jo-jo

Jojo Jojo. Najkoszmarniejszy obraz z mojego domu rodzinnego. Obraz, w którym bezradność miesza się z czułością, a zapach ciasta z mdłym aromatem medykamentów. Na tym obrazie nie siadamy do śniadania bez koniecznej strzykawki z insuliną, a minuty odmierza nam rytm chrapania człowieka pod ścianą. Hrrrr…. Hrrrrr…. Wyobrażasz to już sobie? Sobotni poranek, na środku jasnego … Read more

Jakie nawyki przeniosłaś z domu rodzinnego?

Moja praca z kobietami to po prostu praca z ich kobiecością. Takie jesteśmy: robimy wszystko, żeby nie być jak mama, czy babcia, a w praktyce jesteśmy dokładnie takie same. Im bardziej się staramy być inne – tym bardziej te same gesty, słowa, sposób czesania wysuwa się na plan pierwszy. Tym bardziej nas to irytuje. Tym … Read more

Za co chętnie płacę w podróży?

Dzisiaj krótki poradnik o tym, co jemy w podróży. W sensie, że majówka przed nami i Wy na pewno jesteście ciekawi, co ja jem w podróży, bo taka ze mnie ostatnio celebryta:D W podróży, jestem często wściekła I od razu Was uprzedzam, jestem tak wymagającym klientem, że siłą woli powstrzymuję się od awantur z kucharzami. … Read more

Recenzja książki „Pasożyty w mózgu” Kathleen McAuliffe

Gdy napisała do mnie Pani z wydawnictwa, że chcą mnie widzieć w zespole promującym książkę „Pasożyty w mózgu”, to najpierw ją wyśmiałam. Gdzie psychodietetyka, a gdzie pasożyty? I to w mózgu? Ale stanęło na tym, że ja przeczytam tę pozycję i dopiero wtedy się wypowiem. No i mieli rację:D O jesu!!! Omajgot!!!! Ciary!!! Bo skąd inaczej … Read more