Jak podczas PMS nie zjeść wszystkich słodyczy?

Co robisz, jak przychodzi okres? Sięgasz po słodycze?

A podczas PMS (premenstrual syndrome)?

Wiele kobiet tak robi i pytają mnie, jak to zrobić, żeby przestać.

Poniżej 7 wskazówek, które sprawią, że Twój PMS będzie bezpieczny dla sylwetki.

PMS. Regularne jedzenie

Tylko regularne jedzenie sprawi, że nie pomylisz ochoty na słodycze z głodem. Jak to zrobić? Zaplanuj, ugotuj i gotowe. Odgrzewane też może być. Najlepiej przez cały cykl – nie tylko w PMS.

PMS. Żadnych słodyczy w szafce na słodycze

Jak chcesz przekąskę – zawsze możesz po nią wyjść. Albo – jeszcze lepiej – samodzielnie ja przygotować. Sięgnij po kulki Barry’ego Grillsa oraz po śniadaniowe ciasteczka Nigelli

PMS. Nie rób zakupów

Jak pójdziesz po masło, to na pewno przyciągnie Cię dział „z czymś specjalnym”. Spróbuj wysłać kogoś z domowników po zakupy, a jeszcze lepiej zaplanuj wszystko tak, żeby nie trzeba było myśleć i kombinować.

Najlepiej, żebyś miała swoje sprawdzone rutyny zakupowe, bo tylko wtedy nie porwie Cię – w żadnym momencie cyklu – niespodziewana zachciewajka. Wypracujesz to, tylko musisz się zaangażować. Zacznij od planowania jadłospisów.

A w tym artykule zachęcam Cię do przeczytania książki „Mózg na zakupach”. Warto wiedzieć, jak szefowie marketingu „pomagają” Ci więcej i częściej kupować. Nie robienie zakupów, gdy jesteś bardziej wrażliwa i podatna na reklamę, ma sens.

PMS. Ruszaj się, albo wyjdź z domu

Ja chyba wygrałam los na loterii, bo pierwszego dnia miesiączki mogę góry przenosić. Noo, ale PMS to nie tylko miesiączka – to też czas na chwilę przed.

Ja nie robię sobie problemów z treningami. Rutyny, które mnie prowadzą przez weekend, bardzo mi pomagają. Najwyżej, nie daję z siebie wszystkiego. A endorfiny po treningu, też robią swoje. A może spodoba Ci się robienie cardio i oglądanie filmów w tym czasie? Ja przez długi czas właśnie tak spędzałam 45 minut podczas cardio na steperze – a że kocham kino… To już nie wiem, co robiło lepszą robotę: trening czy kino …

Na pewno weź pod uwagę swoje możliwości. Możliwe, że oddech podczas spaceru, czy spokojna jazda na rowerze będą zdecydowanie dla Ciebie – a z daleka od ciasteczek.

PMS. Przytul się do męża

Dawno odkryłam, że on sam z siebie tego nie zrobi – ale nie ma nic przeciwko, gdy się do niego przytulać. Zdecydowanie, w czasie miesiączki, częściej potrzebuję być w kontakcie. A gdy jestem w kontakcie, moja potrzeba bliskości jest zaspokojona, więc nie mam potrzeby się złościć 😀

Najgorzej jest przed. Zawsze znajdzie się powód, żeby się na kogoś zezłościć. Ale przecież lepiej się przytulać. Albo rozmawiać:D

Polecam ten kurs: 6 najważniejszych rozmów w życiu.

PMS. Zrezygnuj z alkoholu

Alkohol zwalnia blokadę na słodycze. PMS czy nie PMS, po prostu nie pij. Twoje ciało będzie ci za to wdzięcze.

Taaak, nawet kieliszka.

PMS. Pielęgnuj talent

Kobiety tak mają, że kochają tworzyć. Nawet jeśli uważasz, że nie masz żadnego talentu, jestem pewna, że coś tam jednak masz i pielęgnujesz.

I tylko nie myl talentu z sukcesem. Nie musisz wszystkiego co robisz od razu widzieć w kategoria kariery. Tyle zmarnowanych pomysłów leży na ziemi tylko dlatego, że ktoś czegoś nie robi, bo przecież nie będzie w tym mistrzem…

A Ty, żeby nie sięgać po słodycze w czasie miesiączki i przed nią, musisz mieć swój sposób na małe przyjemności, a może nawet na zajęcie rąk i głowy. Pielęgnowanie talentu jest jednym ze sposobów.

Mój talent to słowa. Ach… słowa, składanie ich w zdania, we frazy, w akapity, poszukiwanie ciekawych porównań… Ach, gdybym nie musiała pracować, tylko bym pisała. Więc, gdy tylko mogę – piszę. A podczas miesiączki, gdy wrażliwość jest osobliwa, szczególnie piszę: artykuły, opowiadania, wiersze, dzienniki, notatniki…

To wariactwo, ale… no co zrobić… taki talent:P

Ale pamiętaj też, że przeceniamy znaczenie talentu.

Jak działać pełnym potencjałem?

On chce tylko wiedzieć, kiedy będziesz wściekła

A na koniec pamiętaj, że tę okropną nazwę „PSM” wymyślili faceci. To oni potrzebują systematyzować świat i wiedzieć, dlaczego jesteś wściekła. Poznałam kiedyś kierownika, który w swoim kalendarzu zaznaczał, kiedy jego pracownice maja okres. Nie miał złych intencji, ale chciał wiedzieć, kiedy będą chodzić wściekłe.

Jak dla mnie to jest za duże. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek, nawet mój mąż, notował, kiedy mam okres. Ale rozumiem tę potrzebę jasności.

I co z tego?!

To nie moja wina, że natura tak to wymyśliła. Nie ma potrzeby nikogo stygmatyzować, dlatego że ma jeden X więcej w swoim kodzie genetycznym. Wystarczy, że pół świata musi się męczyć z tymi tamponami, podpaskami, i w ogóle całą higieną dookoła miesiączki. To faceci mają problem – nie my. Skończmy się przejmować tym, że oni tego nie rozumieją, nie wiedzą i nie wiem, co tam jeszcze. Niech sie dowiedzą. Nazywajmy miesiączkę – miesiączką, tampony tamponami. Przestańmy ukrywać podpaski pod bluzkami, gdy maszerujemy do toalety… Rety, połowa świata to kobiety – czego tu się wstydzić?! Jest tyle powodów, żeby żyć – nie tylko ukrywanie tego, że jesteśmy kobietami i mamy okres. Albo PMS.

A w tym artykule znajdziesz powody, żeby żyć lepiej i ciekawiej. Zapraszam

Okresowa rewolucja

Widziałaś już film „Okresowa rewolucja” na Netflixie? Koniecznie zobacz i ciesz się, że żyjesz w Polsce.

I koniecznie powiedz o nim innym kobietom.

Ja regularnie to robię i okazuje się, że my – współczesne kobiety – nie doceniamy tego, co mamy i co dla nas osiągnęły nasze babki i prababki. Kto by pomyślał, że podpaski i tampony, to produkty naprawdę pierwszej potrzeby w świecie kobiet. A jednak.

Opt In Image

Bądź ze mną w kontakcie!

Zapisz się do newslettera, który wysyłam zwykle raz w tygodniu. Będziesz wtedy zawsze na bieżąco z tym, co u mnie i u moich klientów. A w ogóle, to lepiej mi pisać, dla tych, którzy czekają - nie dla wszystkich:D

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"

%d bloggers like this: